Slow pokolenie – sprawdź, czy jesteś jego częścią

Moda na slow life, nie pojawiła się bez przyczyny – dziennie nasze zmysły wyłapują miliony informacji – czy jest zatem jakiś sposób, by nie dać się przytłoczyć?

Thomas Eriksen już lata temu stwierdził, że obecnie przytłoczeni jesteśmy „tyranią chwili”. Każdego dnia zasypuje nas lawina informacji, która na siłę próbuje przekonać nas, że jest nam niezbędna do codziennej egzystencji.  W pewnym momencie trudno się wyrwać z tego, pewnego rodzaju błędnego koła – w końcu kto z nas jest w stanie, w ciągu dnia odciąć się od telefonu, Internetu, radia, czy telewizji.  Czy nie ma zatem dla nas – współczesnego społeczeństwa żadnego ratunku? Z pomocą przychodzi trend na „slow life”, czyli swego rodzaju afirmację chwili. Kilka wskazówek, jak żyć „slow” zawarła Joanna Glogaza w swojej książce „Slow life – zwolnij i zacznij żyć”. Blogerka zwraca uwagę na wiele prozaicznych spraw, tj. odnalezienie swojej pasji, czy czasu dla siebie. W „Slow life” mowa też o sztuce odpuszczania, czy o sile rytuałów. Nie gwarantuje Wam, że po przeczytaniu tej książce odmieni się Wasze życie i zaczniecie żyć „slow”, ale na pewno Joanna Glogaza daje wiele trafnych wskazówek i skłania do refleksji nad różnymi aspektami codzienności.  W książce zawartych jest też kilka dość ciekawych wywiadów, m.in. z Olą Budzyńską( znaną z bloga Pani swojego czasu), czy z Kasią Czajką (znaną jako Zwierz Popkulturalny). Bardzo spodobała mi się także forma ćwiczeń, która pozwala lepiej poznać samego siebie i oderwać się na chwilę od natłoku obowiązków.  A co właściwe, według autorki książki znaczy żyć  „slow”? Po krotce żyć „slow” to znaczy:

– Być zorganizowanym
– Mieć czas dla siebie
– Rozwijać swoje pasje
– Dbać o relacje ze znajomymi
– Celebrować codzienność
– Być uważnym
– Próbować nowych rzeczy
– Regularnie odklejać się od komputera
– Zwolnić

Trzeba przyznać, że założenia te brzmią dość przyziemnie i z pozoru nie są trudne do wdrożenia.. Po mimo tego, coraz częściej powstają poradniki, w stylu  jak „żyć slow”. Jak ze wszystkim złotej rady na to  nie ma, ze swojego doświadczenia, polecam chociaż na 0,5 h każdego dnia odciąć się od wszystkich rodzajów social media – może nie jest to recepta jak zostać slow, ale na pewno to rytuał, który pozwala skutecznie odpocząć.

Miłego tygodnia,
Olga

Dodaj komentarz